news dnia
Link 09.07.2015 :: 22:06 Komentuj (6)

Gazeta podała aktualne statystyki zakażeń w Polsce

liczba nowo wykrytych nosicieli wirusa wzrosła z 3,8 tys. w 2008 r. do 8,1 tys. w roku 2013. 

Włos się jeży !

czarno na białym wychodzi, że młodzi panowie bzykają się bez zabezpieczeń i to na oślep - z kim popadnie, bo jak inaczej mam rozumieć to, że "

że średnio każdego dnia dwie, trzy osoby w Polsce dowiadują się, że są nosicielami wirusa HIV. Zazwyczaj to młodzi lub bardzo młodzi mężczyźni (kobiety to 20 proc. zakażonych). Aż 62 proc. nosicieli HIV nie potrafi wskazać źródła zakażenia.

ręce opadają
kto ich ma edukować, wbijać w te puste łby że trzeba się zabezpieczać????
jak ma ta informacja do nich trafić???

jak ich ustrzec????

naprawdę - zdołowałam się



ps. u mnie dobrze - zawalona robotą jestem, chyba jestem zdrowa, ale nie pamiętam wyników. 







no i Jaś nie doczekał...
Link 18.07.2014 :: 18:56 Komentuj (4)

no to już wiem - nie dożyję pozbycia się wirka ze mnie
wczoraj jakiś pijany watażka opłacany przez Kreml zestrzelił większość znaczących mózgów chcących mi pomóc
w sumie powinnam poznać jego nazwisko... 








...
Link 20.03.2014 :: 23:10 Komentuj (0)

intensywnie żyję, nie mam czasu tu zaglądać - przepraszam
może mogłabym tu przytoczyć - brak wiadomości to dobre wiadomości...

jestem tak zapracowana, że jak mogę unikam przychodni, wpadając tam tylko po prochy. czasem przepisują mi badania, więc się badam nie interesując się już wynikami tak jak poprzednio. znowu nie pamiętam jaką mam odporność, wiremię miałam ostatnio niewykrywalną, promile w normie chyba - jedynie co mnie zżera to ta anemia.

jesienią doszło do tego, że myślałam że umieram na serce. 
miałam bardzo silne bóle, byłam bardzo słaba, na ekg mi wyszło że prawdopodobnie przebyłam zawał

ach jaka się stałam wdzięcznie umierająca... słaniałam się znacząco, patrzyłam hardo śmierci w oczy, ale niestety nie na długo - przepisano mi echo serca - takie coś jak usg - to dokładnie skanuje serce i weryfikuje czy to co mi wychodzi na ekg to blizny po zawale, czy nie.
no i nic nie wyszło, czyli słaniałam się na próżno.
odessałam krew i wyszło czarno na białym - żelaza we krwi powinno być normalnie 70-150 jednostek.
a ja miałam 4. słownie: cztery

Pani Dr bardzo się zdziwiła że miałam siłę latać po tych ekg i echach...

ps. fajny artykuł znalazłam - to nie o mnie, ale pracuję w podobnych warunkach :)







Link 15.11.2013 :: 11:53 Komentuj (0)







przeszczepem w HIVa
Link 03.07.2013 :: 18:29 Komentuj (2)

gazeta donosi dziś o dwóch nowych, bardzo ciekawych medycznie przypadkach rozgrywki z HIV.
Dwaj panowie, nosiciele HIV od dwudziestu kilku lat zdecydowali się poddać przeszczepowi szpiku, co zaskutkowało nie wykrywaniem wirusa w ich organizmie. Obaj, pod bacznym okiem Białych Fartuchów odstawili leki. było to nie dalej niż trzy miesiące temu, więc dużo może się jeszcze wydarzyć, ale ciekawostka medyczna, z okruchem nadziei jest.
Z tą nadzieją to bez przesady - zabieg przeszczepu szpiku jest wysoce ryzykowny, nie mówiąc o kosztach, ale wydaje się że jakiś ciekawy kierunek "już" w 30 lat od wybuchu problemu ma szanse na wypracowanie ogólniejszej metody walki z wirusem.

to byłoby bardzo ciekawe. 
20 lat temu, kiedy się dowiedziałam że od roku latam po świecie z wirusem w sobie stwierdziłam że raczej nie doczekam się lekarstwa na (uleczającego mnie), raczej lekarstwa przeciw (zabezpieczającego kogoś przed zakażeniem)
lata minęły, doczekałam się super działających leków i... kto wie? może umierając nie będę się martwić o młode pokolenia ?
fajnie by było...








idzie lato...
Link 26.06.2013 :: 16:11 Komentuj (3)

niewiele się zmieniło ostatnimi czasy.
pracuję ponad miarę
nie mam czasu na zajmowanie się przyziemnościami takimi jak mój hiv. przypominam sobie o nim raz w miesiącu, kiedy kończą mi się leki i muszę zaplanować wyskok aprowizacyjny.
w sumie ciesze sie z tego stanu. 
leki działają, nauczyłam się automatycznie rano je zażywać, mam jakieś niebotyczne wyniki, super...

i w tym wszystkim pan Janiszewski chciałby żebym rzuciła mój działający światek i się zainteresowała bardziej jego kilkuletnimi wypocinami w formie książki w miękkiej oprawie. grubej książce

uczciwie powiem - już przeczytałam dwa rozdziały (w księgarni, w biegu, w przelocie). Nie jest to wystarczające na podjecie monologu, wygłoszenia recenzji, wyrażenia aprobaty, krytyki lub oburzenia...

tymczasem promocja trwa i pan Kuba wypowiada się w kolejnych mediach równając z błotem istniejący system profilaktyczno naprawczy skierowany w HIV w Polsce. ze swadą ledwo-co wdrożonego w temat neofity miażdży lekko wypowiadanymi okrągłymi zdankami całą historię polskiej walki o człowieczeństwo osób seropozytywnych

tu trafia mnie pierwszy szlag, bo pamiętam z doświadczenia co się działo w tym temacie w 1992 roku i widzę gdzie teraz jesteśmy. I nie pozwolę tego deprecjonować, bo to po prostu jest nieuczciwe. najwyraźniej nie rzetelnie zbadane. Mam masę uwag do obsmarowywanych przez Janiszewskiego instytucji, ale też wiem i widzę co jest robione.
zresztą to nie jest jedyna nierzetelność tego artykułu w którym brak jest  wzmianek o rzeczach pozytywnych (rzeczach, zjawiskach a nie osobach!)

drugi szlag mnie trafia w zasadzie od pierwszego momentu, kiedy dowiedziałam się o tej pozycji.
 Tu zaznaczam - książki nie przeczytałam (muszę przeczytać tę cegłę, ale przy obecnych moich obowiązkach nie spodziewam się że skończę przed nowym rokiem) i wiedzę opieram tylko na tym co wyczytam z mediów
BOJĘ się, ze mimo prawdopodobnie szczerych chęci pan Kuba ogranicza bohaterów tej przypadłości do (cytuję za przytaczanym wyżej artykułem) gejów, więźniów, narkomanów czy prostytutek

no ... to ja bardzo panu Kubie dziękuję za zaszeregowanie zgodnie z zastanym stereotypem, ale - nie tylko w moim przypadku - nie trafił, za to mnie bardzo obraził i bardzo, bardzo wkurzył.












paramm
Link 21.05.2013 :: 14:42 Komentuj (4)

Zainteresowanie Gazety Wyborczej HIVem trwa. 
Ciekawe, czy jest to skutek książki Janiszewskiego, czy 'public awareness' przed latem...?

wczoraj znalazłam ciekawy spis faktów i mitów na temat HIV. zero rewelacji, ale dla kogoś nieskalanego wiedzą może to być przydatne.

do tego był podlinkowany news jakoby naukowcom z usa udalo sie wyleczyc dziecko i usunac wirusa z organizmu doroslego. kuracja dorosłych jest opisana tak, że nic z tego nie rozumiem...
zaznaczam - nie znam szczegółów, ale fakt, że dziecko seropozytywne przy urodzeniu umie zwalczyć wirusa w ciągu dwóch pierwszych lat życia jest znany chyba od początku Epidemii hiv w Polsce. 

dziś znowu ukazał się artykuł tym razem mówiący, że zakażeni nie chcą się leczyć...
Nie wiem skąd te dane, 
nie wiem skąd pomysł, żeby stwierdzić że "Mówiąc o zakażonych HIV, pamiętać trzeba, że często chodzi o osoby wykluczone społecznie - bezdomnych, uzależnionych od narkotyków. "

owszem, bezdomnych lub nawet nie bezdomnych ćpunów w przychodni jest sporo, ale znacznie więcej jest gejów, a też osób heteroseksualnych - masa zupełnie ciekawych zadbanych kobiet, które dziś płacą za swój skok do nie tego co trzeba łóżka itd...


z jednej strony szczerze się cieszę, że media zaczely kampanie informacyjną na temat HIV, bo może to spowoduje, że ktoś uniknie tego..., ale z drugiej strony zwyczajnie boję się, że kiedyś to zainteresowanie przygna do przychodni paparazzi... 








hiv na półce!
Link 09.05.2013 :: 23:49 Komentuj (3)

no no no, coś się dzieje w świecie ... 
Janiszewszki napisał książkę "kto w Polsce ma HIV
podobno to są wywiady z różnymi takimi jak ja...
Gazeta przytacza na razie wywiad z byłym ćpunem... mało zachęcające i jakby nie było - podtrzymujące zły stereotyp.
przeczytam, dam znać co myśle...






tuz obok
Link 30.04.2013 :: 09:54 Komentuj (0)

szacunek. to jest wlasnie to slowo, które wcisnęło mi się, kiedy przeczytalam news.
czternastolatka żyjąca z HIV ma na tyle odwagi żeby pokazać twarz mediom.
bardzo polecam ten artykul...






ciekawostka ze swiata medycyny
Link 12.12.2012 :: 14:15 Komentuj (1)

na pierwszy rzut oka - dziwne, zeby nie powiedziec - science fiction
dzisiejszy artykul mowi o tym, ze Biale Fartuchy wymyslily zeby wykorzystac wirus HIV do walki z bialaczka. Faktem jest, ze wirus atakuje superskutecznie limfocyty T. naukowcy postanowili wykorzystac go jako nosnik genow z kodem zwalczania komorki rakowej:
" W ramach eksperymentalnej terapii, od chorującej na białaczkę osoby pobiera się tysiące limfocytów T, a następnie wystawia je na działanie zmodyfikowanych genetycznie, niegroźnych już wirusów HIV, niosących w sobie "instrukcję" dla limfocytu, by zaczął atakować i niszczyć komórki raka. Tak zmodyfikowane limfocyty z powrotem wstrzykuje się do krwi pacjenta. Potem pozostaje czekać."

odwazne i bardzo ciekawe...






dawno dawno temu...
Link 01.12.2012 :: 23:54 Komentuj (1)

dawno dawno temu, za siedmioma gorami, za siedmioma lasami zyla sobie dziewczynka. pewnego dnia poszla do lasu, spotkala wilka, ugryzl ja komar, dotknela chorego, jadla z nim z jednej miseczki, siadla na jego desce klo no i ja dopadlo - zachorowala na hifa i eidsa.

tak to bajka - ani nie dawno (bo 20 lat temu) ani nie daleko sobie zyla glupiutka naiwna panienka, ktora ufala wszystkim  ludziom, nawet tym wilkiem podszytym - wilkolakom.
komar, dotyk, naczynie czy klop nie sa grozne, wiec jej nie ugryzly. grozniejszym okazalo sie zakochanie w wilkolaku. czyli bez zabezpieczenia, zeby jemu bylo milej (bo bez prezerwatywy to podobno jak w kasku prosze panstwa)

i zyje dlugo i szczesliwie...
w kokonie zatajenia - ukrywajac spora czesc swojego zycia nawet przed najblizszymi.

nie predko z tego kokonu wyjdzie, poniewaz zyje w swiecie gdzie media edukuja i dyktuja co jest biale co jest czarne. 
Niestety o niej przypominaja sobie tylko raz w roku na 1.12. 
Duzo ciekawszym i wartym wzmianki znajduja plotki o wilkolakach. Ludzie wiec slusznie pewnie rozumuja, ze wilkolakow jest wiecej niz tych glupich naiwnych dziewczynek


--- dwie dziurki w nosie i skonczylo sie ---






idzie grudzien
Link 29.11.2012 :: 11:04 Komentuj (2)

nadchodzi swieto sw HIVa a wraz z nim medialne przypomnienia o tej nielicznej grupie nosicieli, zakazonych, trafionych...
Nie wiem ile osob zylo z HIV, kiedy w 1992 r dolaczylam do ich grona. Pewnie to mozna gdzies sprawdzic. Kiedy wchodzilam na leki w 2008 - zylo z Hivem w Polsce 11 000 ludzi, dzis ludzi  tego swiadomych jest 16 000. 
Nie wiadomo dokladnie ilu ludzi nie wie o swoim zakazeniu...

co daja testy? - pewnosc i swiadomosc porzadkujaca dzialania zarowno w przypadku plusa jak i minusa 

Warto wiedziec. Dla tych, ktorzy boja sie - dla dodania odwagi film. 







statystyki
Link 08.09.2012 :: 22:22 Komentuj (5)

dzis do mnie doszlo (w koncu!) jak strasznie przesadzam...
wystarczylo posluchac jednego serwisu informacyjnego i zwrocic uwage na statystyki tam podawane. Wystarczyly dwie choroby i poczulam sie intruzem w swiecie uzalania sie nad soba.

- 15 000 - rocznie nowych przypadkow raka piersi
- 40 000 - chorych na stwardnienie rozsiane w Polsce (dostep do lekow - wiecej niz utrudniony)

a ja wyskakuje z moim marnym HIVem, podczas gdy w Polsce zarejestrowano od 1985 roku w sumie niecale 16 000 przypadkow. Znaczna wiekszosc przypadkow zakazen to wlasna glupota i wlasne zyczenie (narkomani, geje bzykajacy sie bez zabezpieczenia - ci ostatni podpadaja pod obie kategorie) 


tak, dzis moj blog stracil mocno z racji bytu
nie zamkne go jednak - bo wciaz jest to jedyna dostepna dla mnie przestrzen, gdzie moge sobie pogadac o moim hivie. 








zielone!!!
Link 18.08.2012 :: 10:33 Komentuj (0)

nie od dzis wiadomo ze zielona herbata ma super wlasciwosci. 
Chyba kazdy hipis, wegetarianin, czlowiek zyjacy ekologicznie, ktorego znam to potwierdzi. wszyscy pijaja to siano mowiac ze jest to smaczne i zdrowe. Malo kto z nich potrafi wymienic przynajmniej dwie super-cechy tego trunku.

osobiscie nie uwazam tego za smaczne, ale kiedy S. po dawnych dyskusjach podsunal mi pod nos artykul z wynikami badan nad zielona herbata, nie moge dluzej dyskutowac.

Zielona herbata zawiera w sobie epikatechiny, ktore pomagaja w odbudowaniu uszkodzonych czesci mozgu i zapobiegaja uszkodzeniom neuropoznawczym. pobudzaja organizm do produkcji bialka odpowiedzialnego za powstawanie neuronow w rejonach mozgu zwiazanych z uczeniem sie, zapamietywaniem itd

Odkrycie to jest szczegolnie wazne dla hivkow na lekach arv, gdyz niektore z tych lekow dzialaja na mozg dokladnie odwrotnie, trwale uszkadzajac neurony. w zielonej herbacie szansa na osloniecie mozgu przed ubocznym dzialaniem lekow...






lato
Link 02.08.2012 :: 11:19 Komentuj (2)

od kilku lat wraz z nadejsciem lata mam depresje. powazna, ale skoro jestem tego swiadoma staram sie przeczekac. nie wiem czemu tak sie dzieje, nie wiem czego chce ode mnie mozg, ale tak juz jest ze latem gorzej mi sie pracuje, mam wiecej krancowych mysli, zlych mysli, dennych mysli

do tego jeszcze umarl mi kolega z dziecinstwa. zdolny, zaradny, zostawil zone i dwojke dzieci (3 i 5) bo przypaletal mu sie rak.


czemu ten rak wybral kogos tak potrzebnego tutaj na ziemi a nie np taka mnie? 






statystyka


powered by Ownlog.com
starsze